Łabędzie, fot. Marcin Karetta
Stopniał śnieg, słońce przygrzewa coraz mocniej i coraz częściej słychać ptasie trele. Znak, że w końcu nastała długo wyczekiwana wiosna. więcej »
Pisklęta, fot. Marcin Karetta
Lato to u ptaków okres wychowu młodych. Aby wykarmić swoje potomstwo ptaki potrzebują sporo pożywienia i... spokoju. więcej »
Żurawie, fot. Marcin Grabia
Jesień to czas ptasiego wędrowania. Mnóstwo uskrzydlonych istot wyrusza w trudną drogę, liczącą czasem tysięce kilometrów. więcej »
Rudzik na śniegu, fot. Maciej Rudzin
Jak pomóc ptakom przetrwać surową zimę? Czym należy je dokarmiać, tak by nie wyrządzić im krzywdy? więcej »
Ptaki zimą
Bezczelni smakosze
Zimą dokarmiamy ptaki. Okazujemy im współczucie, a sobie samym udowadniamy, że jesteśmy dobrzy i dbamy o przyrodę. Jednak z naszej pomocy korzystają tylko nieliczni przedstawiciele zaledwie kilku, najwyżej kilkunastu, gatunków i to ci przedstawiciele, którzy są na tyle bezczelni, by domagać się od nas karmienia (jak łabędzie, krzyżówki i gołębie) albo dość odważni, aby przylecieć w pobliże domu (jak sikory, wróble, dzwońce, kowaliki i dzięcioły).

Reszta ptaków obywa się bez naszego wsparcia i szczerze mówiąc wcale go nie wymaga. Nawet najmniejsze mysikróliki (ważą około 5 gramów) zupełnie spokojnie przesypiają trzydziestostopniowe mrozy, a żadnemu z ptaków wodnych tygodniami pływających wśród kawałków lodu nie grozi wychłodzenie organizmu.

Są po prostu dobrze przystosowane do takich warunków, dla nich jest to zupełnie normalna sytuacja. Wiedzą gdzie i kiedy szukać pożywienia, a także jak unikać nadmiernych wydatków energii gdy jest już bardzo zimno lub wietrznie. Gdyby tak nie było to: albo wyginęłyby już dawno temu (kiedy ludzie chętniej jedli niż dokarmiali ptaki), albo spędzały zimę w cieplejszym niż nasz klimacie.

Tomasz Cofta