Stopniał śnieg, słońce przygrzewa coraz mocniej i coraz częściej słychać ptasie trele. Znak, że w końcu nastała długo wyczekiwana wiosna. więcej »
Reszta ptaków obywa się bez naszego wsparcia i szczerze mówiąc wcale go nie wymaga. Nawet najmniejsze mysikróliki (ważą około 5 gramów) zupełnie spokojnie przesypiają trzydziestostopniowe mrozy, a żadnemu z ptaków wodnych tygodniami pływających wśród kawałków lodu nie grozi wychłodzenie organizmu.
Są po prostu dobrze przystosowane do takich warunków, dla nich jest to zupełnie normalna sytuacja. Wiedzą gdzie i kiedy szukać pożywienia, a także jak unikać nadmiernych wydatków energii gdy jest już bardzo zimno lub wietrznie. Gdyby tak nie było to: albo wyginęłyby już dawno temu (kiedy ludzie chętniej jedli niż dokarmiali ptaki), albo spędzały zimę w cieplejszym niż nasz klimacie.